W ósmej kolejce rozgrywek o mistrzostwo klasy A spotkały się drużyny o zupełnie odmiennych celach; Cosmos marzący o powrocie do okręgówki i walczący o ligowy byt Metalowiec.
W pierwszej połowie gra była wyrównana, fatalny stan murawy w Goraju nie pozwalał na piękną grę. Jedyną dobrą sytuację zmarnował Andrzej Bury, który przestrzelił z kilku metrów.
Po przerwie gra nieco się ożywiła. Jednak nie przełożyło się to na sytuację podbramkowe. Dwadzieścia minut przed ostatnim gwizdkiem arbitra Patryk Wójcik dostał piłkę i uderzył z ok. 20 metrów. Piłka wpadła w prawy górny róg bramki i Cosmos mógł się cieszyć z prowadzenia. Jednak gospodarze nie chcieli łatwo sprzedać skóry i zaczeli atakować, goście z Józefowa madrze cofnęli się do defensywy i czyhali tylko na kontry.
W końcówce meczu akcję rozpaczy przeprowadził napastnik Metalowca, który wpadł w pole karne i przewrócił się obok Dariusza Sytego. Sędzia bez wachania pokazał na 11 metr. Po tym zdarzeniu zirytowani zawodnicy Cosmosu zaczeli się kłócić z arbitrem, który ewidentnie podjął zła decyzję. Lament przyjezdnych na nic się nie zdał. Sędzia był bezwzględny. Jednak kilkanaście sekund później przyjezdni mogli podnieść ręce w geście triumfu, ponieważ Syty obronił rzut kary. Wynik nie uległ już zmianie i Cosmos ciewszył się z ciężkow wywalczonych trzech punktów.
SKŁAD COSMOSU:

Zmiany: Koźlewicz za Momota.
Ławka rezerwowych: Robert Dudek, Józef Późniak, Tadeusz Gontarz